Archiwum - kwietnia 2016

Obrzydliwie aktualne 07. kwietnia 2016 16:42:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

 Obrzydliwie aktualne

 

 

Wasiakowa zadzwoniła do córki bardzo zdenerwowana i zaczęła od razu:

- Słuchaj, wychodziłam z mieszkania i akurat na moje piętro weszła nieznajoma kobieta, nie wiem skąd ona znała mój pesel...

- Mamo, uspokój się i mów powoli, bo nic nie rozumiem – Jola próbowała zatrzymać słowotok mamy.

- Kobieta ładnie ubrana w kapeluszu i okularach podeszła do mnie, gdy zamykałam drzwi mieszkania i powiedziała, że należą mi się pieniądze z mniejszości niemieckiej i ona mi je da.

- No i co? - Joli udzieliło się zdenerwowanie mamy. Matka miała 85 lat i nieraz za bardzo ufała ludziom, a oszustów nie brakuje. Joli przeleciały przed oczami nieciekawe obrazy zasłyszane w telewizji i od ludzi.

- No i powiedziała, że ma mój pesel i za mnie wypełni potrzebne papiery, tylko mam coś podpisać i dać jej jakąś tam kwotę w polskich złotówkach, a ona mi wypłaci należną sumę w euro.

- I co zrobiłaś? - Jola już była mokra ze zdenerwowania.

- Nic. Powiedziałam, że nie jestem w żadnej mniejszości i ma stąd spieprzać, bo zadzwonię po policję. Podniosłam głos i baba chyba się wystraszyła, bo spojrzała krzywo i powiedziała do widzenia. Szłam za nią, ale ja po schodach nie mogę tak szybko i nie wiem, gdzie poszła.

- Całe szczęście. Mamo, zawsze tak rób i nie daj Boże, nie wpuszczaj nikogo do mieszkania – Jola w końcu nabrała powietrza, bo przez te rewelacje zapomniała oddychać. - Zaraz przyjadę do Ciebie i pojedziemy na komisariat, opowiesz tam wszystko tak jak mnie...

- Co!? Na jaki komisariat? - wrzasnęła spanikowana Wasiakowa. Jej chwilowy spokój się ulotnił.

- Nie będę się po sądach włóczyć, bo jeszcze w łeb dostanę w jakiejś ciemnej ulicy. To nie moja sprawa, niech policja się tym zajmie, bo nie ma nic innego do roboty – dodała rozindyczona.

- Mamo, przestań – wkurzyła się Jola. - Właśnie po to tam pojedziemy, żeby się tym zajęli... halo, halo! Mamo! - ale po drugiej stronie rozległ się sygnał.

..................................................................................................................................

 

Po dwóch dniach bezskutecznych prób namawiania matki do pójścia na policję, Jola zadzwoniła do niej zapytać, czy nie potrzebuje czegoś z miasta. Mama odebrała chlipiąc w słuchawkę, co spowodowało, że Jola zesztywniała ze strachu.

- Co się znowu stało, źle się czujesz? - zapytała

- Joluś, właśnie miałam do ciebie dzwonić, to moja wina, wszystko przez mój głupi upór – płakała głośno.

- Mamo, zlituj się, mów o co chodzi! - krzyknęła Jola i odruchowo złapała kluczyki od samochodu.

- Nie chciałam jechać z tobą na policję, a ta baba dalej grasuje po osiedlu. Okradła Teresę i Irenę, bo one głupie jej uwierzyły w to całe euro. Joluś, co teraz? - matka już nie płakała, ale miała zmieniony głos i była bardzo rozgoryczona.

- Mamuś, spokojnie, Zacznij się ubierać, będę u ciebie za piętnaście minut. Spróbujemy powstrzymać tę babę przed następnymi odwiedzinami – Jola już zamykała mieszkanie w pośpiechu.

 

.................................................................................................................................

 

Dobrze wiecie, że takie historie się zdarzają. Ta też się zdarzyła. Najlepiej powiedzieć, że to są sprawy policji. Jednak żeby policja mogła działać, musi WIEDZIEĆ. A skąd ma wiedzieć, jak ludzie „nie chcą włóczyć się po sądach”? No i koło się zamyka. Naiwnych nie brakuje, a oszustów tym bardziej. Dlatego może pomóc sobie nawzajem, żeby potem nie mieć wyrzutów sumienia.

Ewa Piasecka

Strona główna


Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
28293031123
45678910
11121314151617
18192021222324
2526272829301

sk8girl | moto | ariadna89 | kamier5 | howtolearn | Mailing